Yoga Life Coaching – jak pojawił się w moim życiu

5 lat temu postanowiłam odmienić moje życie. Zanim jednak do tego doszłam, usilnie próbowałam dostosować się do rzeczywistości, w której ugrzęzłam. Niestety żadna z tych prób nie dawała szczęścia czy satysfakcji. Było wręcz znacznie gorzej – moje życie sprawiało, że byłam zniechęcona i wpadałam w regularne „doły”. Często wracałam w myślach do pytania – czy moje życie na prawdę ma tak wyglądać? Otóż nie! Nie tak powinno być. Jeśli czujesz podobnie, czytaj dalej…

 

Postanowiłam kreować swoją rzeczywistość, zaczynając od skoku na głęboką wodę i wyjścia w pełni ze swojej strefy komfortu. Zmiana jaką wybrałam była na prawdę znacząca. Nie zastanawiałam się zbyt wiele. Odeszłam z pracy. W wieku 29 lat postanowiłam zostawić wszystko i zacząć na nowo. I to w zupełnie innym kraju! Straciłam zupełnie grunt pod nogami i jakąkolwiek stabilizacje w życiu. Brzmi przerażająco? Tak było na samym początku. Ale w przeciwieństwie do wcześniejszych miesięcy pogrążonych w marazmie – znów czułam, że żyje. Kiedy zrobiłam swój pierwszy krok w stronę zmiany, wiedziałam, że nie ma już odwrotu. Dostosowanie do nowej rzeczywistości zajęło sporo energii i uwagi. Aczkolwiek był to mój bilet do pełniejszego i szczęśliwszego życia. Czyż nie jest to najlepsza motywacja jaka istnieje? 

Ponad 10 lat temu, kiedy pierwszy raz zetknęłam się z coachingiem w trakcie moich studiów psychologicznych, poczułam, że jest to coś co chciałabym robić w życiu. Pamiętam jak podczas jednej z próbnych sesji coachingowych na zajęciach, moja nauczycielka jednym pytaniem otworzyła mi oczy na tak wiele spraw. Choć nie pamiętam samego pytania, wiem jak ogromne wrażenie to na mnie wywarło. Chciałam wiedzieć jak, by właśnie w ten sposób móc budować świadomość w innych. Jednakże w wieku dwudziestu kilku lat moje prawidzie ja cały czas się jeszcze kształtowało, a ja sama ulegałam wielu wpływom z zewnątrz. Nie słuchałam swojej intulicji na tyle by za nią podążyć. Potrzebowałam kilku życiowych lekcji. Pierwsza przyszła wraz ze sprzedaniem duszy i własnych ideałów (o których wtedy też właściwie niewiele wiedziałam), na rzecz kuszącego świata reklamy. I tak minęło 5 lat na stanowiskach, których nie chciałam. ‚Od czegoś trzeba zacząć’ powtarzałam sobie w głowie. Wpadłam w szufladkę, z której było mi trudno wyjść. Na początku próbowałam walczyć o swoje, ale że byłam dobra w tym co robiłam, nikt nie słyszał mojego krzyku rozpaczy. Towarzyszył mi regularny brak satysfakcji spowodowany rozminięciem z marzeniami, w połączeniu z ogromną presją, stresem i frustracją atakującą z każdej właściwie strony. Potrzebowałam zmiany!  Z deszczu wpadłam pod rynnę, choć na początku myślałam, że to wybawienie. Z reklamy trafiłam do turystyki i gastronomii. Tu ratowały mnie dłuższe przerwy w pracy i dochody, dzięki którym mogłam realizować marzenia podróżnicze. Aż do kolejnego punktu kryzysowego, kiedy to znów uderzałam głową w mur. Znasz to uczucie?

Przez wszystkie te lata joga była moim wybawieniem od stresu jaki zapraszałam do swojego życia. Kiedy przyszedł kolejny spektakularny kryzys, skorzystałam ze znanego już sobie sposobu – rzuciłam wszystko i wyjechałam. Tym razem w kolejną podróż do Indii by pogłębić swoją praktykę u samego źródła. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że będzie to przełomowa podróż, w trakcie której odnajdę siebie. Nie osiągnęłabym tego sama. Jak może zauważyliście w dobie największego kryzysu moją standardową odpowiedzią była ucieczka właśnie od samej siebie. W końcu  jednak ktoś sprawił, że zamiast odwracać wzrok, zaczęłam przyglądać się sobie bardziej wnikliwie.  Mój nauczyciel jogi pokazał mi, że problem tkwił we mnie, a nie świecie jaki mnie otaczał. Aby go rozwiązać niezbędne było zatrzymanie się na chwilę, zagłębienie się w siebie i wzięcie odpowiedzialności za to co myślę, czuję i robię. Nauczyciel mnie zobaczył. Przyszedł czas abym ja zaczęła widzieć siebie. Z czasem kiedy zaczęłam to robić, rozsypane puzzle zaczęły do siebie pasować. A ja poznałam siebie taką jaką na prawdę jestem. By to osiągnąć nie musisz wcale rzucać wszystkiego i wyjeżdżać do Indii. To moja historia. Jaka będzie Twoja?

Moja podróż do Indii zakończyła się obraniem nowej ścieżki zawodowej jako nauczycielki jogi. Dostrzegłam silne połączenie pomiędzy wschodnią filozofią jogiczną i zachodnim ujęciem jej uniwersalnych prawd w ramach nauk psychologicznych i coachingu. Dlatego też wróciłam do szkoły aby poznać i nauczyć się warsztatu coacha, dzięki któremu mogłam wrócić też do swoich korzeni psychologicznych. I tak właśnie narodził się Yoga Life Coaching, który już na dobre zagościł zarówno w moim życiu, jak i pracy zawodowej. Który nawet w trakcie pisania tych słów pozwolił mi dotknąć sedna siebie (joga). Choć po raz kolejny opisuję tę historię, po raz pierwszy tak wyraźnie dostrzegam, jak przez te wszystkie lata oczekiwałam, że ktoś mnie uratuje – powie mi co zrobić, jaki powinien być mój kolejny krok. Tak naprawdę  jednak najlepsze odpowiedzi pochodziły zawsze ode mnie samej, w momentach kiedy rzeczywiście wsłuchałam się w swoje potrzeby (coaching). Nie bez znaczenia są jednak nasi nauczyciele i przewodnicy w tej podróży. Tak jak mi pomogła moja pierwsza nauczycielka coachingu czy nauczyciel jogi – teraz ja chcę pomóc Tobie zobaczyć prawdziwą siebie.

Jeśli chcesz dowiedzieć się czym dokładnie jest Yoga Life Coaching i jak może Ci pomóc – wypatruj kolejnych artykułów . Pojawią się już wkrótce! By zrozumieć o czym mowa zapraszam Cię też do podążania za mną w social mediach – to tam znajdziesz więcej informacji gdzie ucze jogi (FB Jasana Yoga) lub jaką intencję niesie ze sobą Yoga Life Coaching (Instagram jasana.yoga). A jeśli czujesz się gotowa by zacząć pisać własną historię – jestem tu by podać Ci rękę i pokazać od czego zacząć. Pozostańmy w kontakcie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *